To mój pierwszy lakier z firmy Revlon. Jestem nim mile zaskoczona:) Wypatrzyłam go w
Douglasie. Taki piękny letni niebieski kolor przypominający morze no po prostu musiał
być mój. Zdziwiła mnie tylko jego nazwa Mint Fizz, ale doszłam do wniosku że
pewnie pomysły im się skończyły bo koloru mięty to on w ogóle nie przypomina. W domku od razu przeszłam do malowania. W
trakcie suszenia zaleciało mi miętowym zapachem ale to zignorowałam. Dopiero jak zaczęłam czytać co tam napisane
jest na buteleczce okazało się że to pachnący lakier i to od niego tak zalatuje
miętą! Jako osoba nie lubiąca zapachu mięty trochę się poirytowałam bo jakbym
się zorientowała jeszcze w sklepie to wzięła bym zupełnie inny kolor-zapach.
Ale powiedzmy że piękny odcień wynagradza tą ułomność zapachową. Lakier mam na paznokciach
już prawie tydzień i nadal czuję ten zapach. Jest to najbardziej zapachowy
lakier z jakim miałam doczynienia. Nie odpryskuje tylko się ściera. Dla pokrycia jak na zdjęciach potrzeba trzech cienkich warstw. Polecam:)
Cena to 19,90.
Cena to 19,90.
Zapach lakieru pojawia się po wyschnięciu. Oczywiście intensywność koloru zależy od ilości nałożonych warstw. Można go stosować samodzielnie lub na inny lakier- polecam na granatowy- wygląda pięknie:)
Światło dzienne w domu
Światło dzienne na dworze. Tak pazurki wyglądają pięciu dniach.
Inne lakiery wraz z zapachami. Teraz już nikt się nie pomyli:) Mam ochotę jeszcze na arbuza i grapefruta a Wy?
interesujące i przyznaje się bez bicia, też jestem lakieroholiczką! czy to już leczą??:)
OdpowiedzUsuńPaulina