24 czerwca 2016

ANNY lakier piaskowy vs lakier jeans

Dziś pazurki niebieskie. Jedna ręka to jaśniutkie letnie niebo, natomiast na drugiej idzie burza- ciemny niebieski.
Lakiery piaskowe były modne już jakiś czas temu, ale ja lubię do nich wracać. ANNY wypuściło dość niedawno kolekcję jeansową. Wprawdzie na butelce jest napisane, że efekt jeans, ale myślałam że to będzie zwykły lakier tylko w kolorze jeansu. To co zrobiło się na paznokciach przeszło moje oczekiwania na plus oczywiście.Przedstawiam małe porównanie obydwóch efektów:)

Lakier piaskowy ANNY 696 highway to heaven:

  • szybko schnie
  • wystarczy jedna grubsza warstwa by móc wyjść z domu
  • pięknie się mieni
  • zmywanie nie jest najgorsze
  • szybciej gęstnieje niż zwykły lakier
  • łatwo się maluje


Lakier efekt jeans ANNY Vintage jeans 387 denim darling:

  • schnie jeszcze szybciej od lakieru piaskowego!
  • jedna warstwa w zupełności wystarcza na idealne pokrycie
  • po wyschnięciu faktycznie wygląda jak materiał jeans
  • zmywanie jest takie samo jak u piaskowców
  • sam w sobie jest gęsty
  • malowanie jest na początku wkurzające, ciągnie się jak glut, ale po paru użyciach można się przystosować
Obydwa bardzo lubię i polecam:) Dostępne w Douglasach. Cena regularna 45zł, ale można trafić na promocje.
Lakier piaskowy ANNY
Lakier efekt jeans ANNY

Piasek- total blink blink! z wyglądu przypomina lakier brokatowy.
Jak widać w jeansie jest bardzo dużo kreseczek i jest matowy.

Który się wam bardziej podoba? 

22 czerwca 2016

Babski Gaming


Witam was prawie wakacyjnie:)

Na wstępie chciałabym się pochwalić że się obroniłam:) nie dało mi to wprawdzie kolejnego tytułu ale zdobyłam przydatną wiedzę z zarządzania zasobami ludzkimi. Szkoda że ta podyplomówka trwała tylko rok, jakbym wiedziała, że to takie fajne to poszłabym na to na magisterkę!  Dużą zasługę w moim mega zadowoleniu mają wykładowcy. Naprawdę ludzie którzy wiedzą o czym mówią i do tego przekazują to w zrozumiały sposób. Choć na początku było trochę dziwnie bo moja praca ni jak się ma do pracy w korporacji i nie miałam styczności z niektórymi określeniami itp.  To zdecydowanie nie było marnotrawienie własnego czasu.Tak więc ze swojego punktu widzenia mogę śmiało polecić tą podyplomówkę na KULu:)

Kolejną miłą rzeczą która się wydarzyła jest dostanie niespodzianki od Babskiego Gamingu. Babski Gaming jest kanałem wielospołecznościowym który prowadzi gamerka Ania. Na Babski trafiłam poprzez facebooka i tak mi się spodobało, że zaczęłam nawet oglądać streamy:) Ania gra w różne symulatory i myślę że to chyba jednak najbardziej lubiany gatunek wśród kobiet. Nie oszukujmy się, każda kobieta ma coś z Simów. Najlepszy strim to jak dla mnie Stardew Valley. Zapewne dlatego że u mnie ta gra nie działa he he- serio, porażka roku. Na babskim są również konkursy w których do zgarnięcia są fajne nagrody, więc polecam zalajkować;)
Niedawno pojawił się również sklep Game Print w którym znajdziemy babskie gadżety, koszulki oraz figurki do własnoręcznego pomalowania.
Tu linki do babskich kanałów:
Profil facebookowy: https://www.facebook.com/babski.gaming/?fref=ts
Profil na youtube: https://www.youtube.com/channel/UCSKWR_YfRL1RnFnJ89shJtA
No i sklep Game Print: http://gameprint.pl/

A oto co przyszło w liście:) Aniu czankju wielkie tę niespodziankę:)
Podkładka pod mysz Babski Gaming, smycz Babski Gaming i gra na PC Shadows on the Vatican
W środku instrukcja minimalnym drukiem w formie małego plakatu.
Jeszcze nie grałam, ale jak już zacznę to dam znać jak było:)



02 czerwca 2016

Efekt syrenki ze zwykłymi lakierami


Efekt syrenki szturmem podbił pazury. Aż dziw że ja do tej pory niemiałam. Pewnie bym sobie zrobiła ale nie lubię lakierów do których zmycia potrzebna jest kosmetyczka. Właśnie dlatego zrobiłam syrenkę ze zwykłych lakierów i pyłku z Indigo. Co mi wyszło możecie zobaczyć na fotkach.

Oto jak do tego doszłam:

Najpierw pomalowałam paznokcie dwiema warstwami zwykłej emalii od ANNY. Posypałam to pyłkiem- co niebyło najlepszym pomysłem:P więc nałożyłam jeszcze dwie warstwy lakieru bezbarwnego. Cóż, efekt był dość zwyczajny- jak posypane bardziej świecącym brokatem. Nie chciało już mi się tego zmywać bo przecież miałam już wymalowane obydwie ręce. Więc wkładałam po kolei paznokcie do słoiczka a następnie rozcierałam ten pyłek. Wygląda to dość osobliwie, jak syrenkowy żuk. Niestety zrobiło się to to bardziej zielone niż niebieskie, a to oznacza że długo na pazurach nie zagości. Na koniec dołożyłam jeszcze jedną warstwę bezbarwnego lakieru.

Myślę że kolejne próby wyjdą o wiele lepiej.


Myślę że dlatego wyglądają z mega bliska na chropowate bo posypałam je wcześniej tym pyłkiem.
A tu foto przy użyciu lampy błyskowej.