28 lipca 2012

Douglas Box

Jakiś czas temu Douglas wypuścił nadzwyczajnego boxa. Nadzwyczajnego bo jego zawartość od początku była znana, tak więc nie było niespodzianki. Mnie przyciągnął od razu. Zamówiłam i jestem bardzo zadowolona:)
jakieś ciemne mi to zdjęcie wyszło
Zawartość:
* pełnowymiarowy lakier Anny fun fuchsia nr 190
* mini peeling do twarzy 7 day Clinique- to najfajnieszy produkt z pudełka. Konsystencja przypomina pastę do zębów - kolor biały a w środku jakby piasek. Daje świetny rezultat na mojej twarzy, napewno kupię produkt pełnowymiarowy.
* mini pilniczek Douglas
* mini tusz do rzęs YSL mascara volume efffet faux cils- dobrze się trzyma i daje ładny czarny kolor. Ma długą dość cienką szczoteczkę.
* żel pod prysznic Calvin Klein


A tu lakier w świetle dziennym:
Lakier ma fantastyczne krycie- jedna warstwa i można już gdzieś wyjść. Do tego ekspresowo schnie. 

20 lipca 2012

Planet Spa Greckie Morza z algami


Dziś seria Planet Spa Greckie Morza z algami. Jest to zestaw: maska do włosów, żel do ciała ujędrniający, maseczka odświeżająca peel off do twarzy oraz kuracja na okolice oczu.
Z niecierpliwością czekałam na tą serię ponieważ kiedyś sama hodowałam algi (rodzynkami się je karmi:))i przemywałam twarz tą wodą w której siedziały.
Opis producenta:
"Zabiegi z algami- pielęgnacyjne rozkosze znad greckich mórz.
Urzekająco malownicze, usiane setkami wysp greckie morza od niepamiętnych czasów wabią swym pięknem. Z ich kryształowych wód pochodzą sole morskie i algi, które mają dobroczynny wpływ na Twoją skórę- ujędrniają ją, odświeżają, koją i przywracają równowagę"

Maska do włosów: według mnie to najsłabszy produkt tej serii. Maskę stosujemy na mokre umyte włosy po czym spłukujemy. Prawdę mówiąc sama nie wiem co o niej sądzić. Jak za dużo się nałoży to normalnie nie da się tego dobrze spłukać i ciągle miałam wrażenie że mam jakieś oblepione włosy. Jak z kolei nałożyłam za mało to nie spełniała swojej roli. Konsystencja żelowa w kolorze alg. Ciężko mi to ocenić. Jest to produkt dziwny i raczej go nie kupię.

Ujędrniający żel do ciała: żel ujędrniający. Konsystencja żelu w kolorze alg. Wogle się nie pieni! Ale działa dobrze:) Ujędrnia i lekko napina skórę. Jestem z niego zadowolona i z pewnością go kupię ponownie. Pojemność- 150ml. Cena w zależnośći od katalogu od 18 do 33zł.

Maseczka do twarzy: oświeża i oczyszcza skórę. Konsystencja przezroczystego żelu. Zawiera w sobie drobinki chyba alg (???)- nie mam pojęcia co to he he:P Najlepszy produkt z całej serii. Testowałam ją na twarzy i dekolcie. Po jej zastosowaniu faktycznie ma się uczucie świeżości a skóra jest gładka. Jak każda maseczka Planet Spa jest bardzo wydajna. Polecam ten produkt. Pojemność- 75ml. Cena od 15 do 27złotych.

Kojąca kuracja na okolice oczu: żel pod oczy w kolorze przezroczystym z mega ilością różowych drobinek- różowe drobinki i już jest super:P Żelik daje bardzo dobre rezultaty przy regularnym stosowaniu ale już przy pierwszym użyciu czuć taką ulgę wokół oczu. Koi skórę wokół oczu, redukuje opuchnięcia. To kolejny produkt który mogę śmiało polecić z tej linii. Napewno kupię go ponownie. Pojemność- 15ml. Cena od 15 do 26zł.






26 czerwca 2012

Babel Rising

Ostatnie odwiedziny w Playstation Store  zaowocowały ściągnięciem fajnego demka pt. Babel Rising. Jest to super relaksacyjna gierka która na pewno przyda się gdy mamy gorszy dzień i jesteśmy źli na wszystkich ludzi:P
A więc o co chodzi? Wcielamy się w boga/boginię i staramy się nie dopuścić do ukończenia budowy wieży. Posługując się żywiołami załatwiamy ludki które z uporem maniaka próbują wybudować tytułową wieżę Babel. Do wyboru mamy cztery żywioły: ziemia, woda, ogień, powietrze. Demo oferuje nam dwie pierwsze misje z kampanii. W misji pierwszej uczymy się załatwiać ludki za pomocą żywiołu ziemi. Tak więc mamy do wyboru:  zwykłe pojedyncze kamienie które zrzucamy ludzikom na głowę, „wybrzuszamy” powierzchnię po której chodzą oraz jako super cios spuszczamy gigantyczną kamienną kulę która rozwala wszystkie ludki znajdujące się na jej torze. W misji drugiej mamy już rozeznanie co i jak i dostajemy do dyspozycji żywioł ognia. W zasadzie to te same moce co w żywiole ziemi tylko że się palą. Zamiast kamiennej kuli jako super cios mamy istny deszcz palących się kamiennych kul które potrafią wyrządzić konkretną szkodę zarówno ludkom jak i budowli. Po przejściu tych dwóch misji odblokowuje się Survival- wiadomo chodzi o to by przez jak najdłuższy czas nie pozwolić do wybudowania wieży. Wybieramy dwa żywioły i zaczynamy zabawę. Tutaj ludki budowę wieży zaczynają z różnych stron więc jest trudniej.
Gra oferuje tryb kooperacji dla dwóch graczy przez sieć. Niestety ta opcja dostępna jest po kupieniu pełnej wersji.

Nie wiem jak gra prezentuje się w całości. Z tego co czytałam im dalej w las tym trudniej. Jeśli to prawda to nie powinna się znudzić. W chwili obecnej pełnej nie planuję kupić. Muszę najpierw ukończyć Tomb Raidera którego zakupiłam niedawno w promocji w PSStore.  
Babel Rising dostępna na Playstation Store, Xbox Live i na smartfony.


Trailer obrazuje grę najdokładniej:):

20 czerwca 2012

Blog Box edycja III

Nareszcie mój wyczekiwany blogbox dotarł wczoraj do mnie:D Przyznam że już powoli zaczynałam świrować, że jeszcze go nie ma:P Dla tych co nie są w temacie- blogbox to zabawa blogerek które robią sobie nawzajem prezent- niespodziankę z kosmetykami.
Paczuszkę dla mnie przygotowała Kasia z bloga http://cosmetriki.blogspot.com/ . Kasiu dziękuje Ci za boxa- jest świetny:) Kosmetyki które wybrałaś są takie "moje" a do tego różowe pudełko które jest poprostu mistrzostwem:) Będzie nowym miejscem dla mojej biżuterii:)
Jeżeli ktoś jest zaciekawiony ideą BlogBoxa to zapraszam do bloga Obsession- http://somethingtodoff.blogspot.com/ która trzyma pieczę nad całą zabawą.
Oto co znalazło się w paczce:
Całość wraz z liścikiem

Maleczny puder do kąpieli truskawkowy. Kiedyś miałam waniliowy i był super. Od jakiegoś czasu chciałam sobie kupić znów ten puder ale jakoś szkoda mi było kasy he he. Dobrze więc że go dostałam:)

Peeling gruboziarnisty o zapachu malin- uwielbiam go! Akurat mi się kończy więc super.

Lakier Golden Rose z serii Paris. W buteleczce przypomina jeden z lakierów Ados z serii na lato 2011 który bardzo lubię więc i ten pewnie też polubię:P Niedługo pokażę Wam jak wygląda na pazurkach.

Próbki to: maseczka nawilżająca peel off z ogórkiem oraz szampon Biosilk.

18 czerwca 2012

Cieniowany wzorek Anny i korale


Takie oto mam dziś pazurki. Do ich zrobienia użyłam lakierów Anny: granatowy i iskrzący niebieski, oraz na sam wierzch- top z Essence. Ślicznie wyglądają w słońcu bo są takie blink blink:D
Na Jarmarku jak wiecie zakupiłam koraliki do zrobienia naszyjnika. Już go zrobiłam. W sumie to nie popisałam się kreatywnością bo są strasznie proste. Ale co tam:P Jeszcze muszę dokupić rzemyk albo coś aby zrobić bransoletkę do kompletu.

z lampą

bez lampy w świetle dziennym 

no a tutaj koraliki, a właściwie korale bo są dość spore- szczególnie ten środkowy

15 czerwca 2012

Pazurki z panterką i glonami

Dziś mam dla Was dwa wzorki: panterkę z brokatem i diamencikami na niebiesko, oraz glony rówież na niebieskim.
Ale zanim przejdę do prezentacji chciałam się z Wami podzielić informacją, że BlogBox mojego autorstwa dotarł już do swojej właścicielki:) Fotki co zawierała paczuszka możecie zobaczyć już u niej na blogu: http://urodowostylowo.blogspot.com/2012/06/mam-boxa-blogboxa-dd.html Niemoge się doczekać kiesy przyjdzie moje pudełeczko nooo i oczywiście ta ciekawość kto je zrobił i co zawiera:)

Oto moje GLONY:)
Jest to super szybki i łatwy wzorek.

A tu nowa panterka z dodatkami: